Ruszył Klub Konesera
W niedzielę, w katowickiej winiarni Burgundia odbyło
się pierwsze spotkanie Klubu Konesera. W odróżnieniu od
zwykłych degustacji, te połączone są z wykładami
poświęconymi winiarskim regionom, ich historii, sztuce i
kulturze. Ponadto smakowaniu wina towarzyszą inne
kulinarne atrakcje – tym razem próbowaliśmy wyśmienitych
serów, którymi poczęstowała gości firma Temar. Spotkanie
prowadzili inicjatorzy Klubu Konesera: Wiktor Żelazny,
właściciel Burgundii oraz Jarosław Gibas, nasz recenzent
kulinarny.
Langwedocja to największy we Francji region winiarski
– rozciąga się u wybrzeży Morza Śródziemnego, niemal tuż
przy granicy z Hiszpanią. Aż do połowy lat 60.
produkowano tu przeważnie pospolite wina czerwone,
przeznaczone do kupażowania, ale od kilkunastu lat
producenci stawiająca jakość, dobierając starannie
szczepy oraz stosując wstępną macerację węglową, co
sprzyja wydobyciu owocowego bukietu młodych
win.Głównymi szczepami tego regionu są m.in.: Clairette,
Picpoul, Mauzac (wina białe) oraz Grenache, Syrah,
Carignan i Aramon (wina czerwone). Charakterystyczny dla
win langwedockich jest zapach ziół – szafranu, wawrzynu,
anyżku i jałowca.
Podróż po Langwedocji rozpoczęliśmy od białego,
lekkiego, orzeźwiającego Picpoul de Pinet, o
owocowym smaku, z wyczuwalną nutą cytryny. Wino idealnie
nadaje się do owoców morza, białych mięs i ryb. Okazało
się także świetnym przyczynkiem do snucia opowieści
o tajemniczym przybiciu do brzegów Langwedocji
łodzi z Marią Magdaleną i Józefem z Arymatei na
pokładzie. Miejsce, w którym dobili do brzegu, to
dzisiejsze Les Saintes-Marie-de-la-Mer. To wydarzenie
stało się również początkiem osobliwego kultu Sary
Egipcjanki praktykowanego jedynie w południowej
Francji. Od 23 do 25 maja każdego roku
organizowane są tam procesje na cześć Sary Kali, podczas
których dzieci wkładają za ubranie posągu Sary karteczki
z życzeniami.
Kolejnym etapem odkrywania Langwedocji było czerwone
wino Chateau Ardolou – klarowne, lekkie i delikatne.
Wspaniale komponowało się z serami, wśród których
kosztowaliśmy: Cambozolę z porostem białej i niebieskiej
pleśni - łagodny, śmietankowy smak łączy się tu z
pikantnym, właściwym dla niebieskiej pleśni; Dorblu –
ser z przerostem niebieskiej pleśni o oryginalnym,
intensywnym smaku; Mirabo z orzechami włoskimi – ser ze
szlachetną białą pleśnią o kremowo-śmietankowej
konsystencji oraz Illertaler - ser twardy o łagodnym,
lekko słodkawym smaku. Degustacji towarzyszyła
opowieść o drugiej tajemnicy Langwedocji, której nie
udało się rozwiązać po dzień dzisiejszy: to 10.
miesięczna obrona Montsegur – siedziby Katarów, do
której doszło tuż pod koniec krucjaty przeciwko
albigensom. W czasie tej obrony miały miejsce niezwykłe
wydarzenia, takie jak np. dwutygodniowy rozejm wymuszony
na oblegających, jak się wydaje tylko po to, by za
murami Monsegur mogła się odbyć jakaś tajemnicza
uroczystość, po której z twierdzy wydostało się czterech
mnichów z czymś bardzo dla katarów cennym. Nie wiadomo,
czy był to skarb, czy spisana na prastarych zwojach
wiedza.
Historia Langwedocji naznaczona była ogniem wojen,
zniszczeniem i rewolucją. Swoje ślady pozostawili tu
Grecy, Rzymianie, benedyktyni i katarzy. Wiąże się z nią
także tajemnica Rennes le Chateau. Poznaliśmy ją podczas
kosztowania kolejnych win – rubinowego, wyrazistego i
dobrze zrównoważonego Costieres de Nimes, długiego,
wyważonego Chateau Salvaniac z wyraźną nutą pomarańczy i
polnej łąki, szlachetnego, gęstego Chateau Valoussiere i
słodkiego Domanie du Mas Rouger, o złocistej barwie i
zapachu cytrusów. A historia mówi, że w małej wiosce w
Pirenejach - Renes le Chateau, proboszcz miejscowej
parafii remontując kościół odnalazł coś, co uczyniło go
niewiarygodnie bogatym. Po dziś dzień wydarzenia te
stanowią kanwę dla wielu książek detektywistycznych, z
których ostatnio najgłośniejszą był „Kod Leonarda” Dana
Browna.
Klub Konesera przyciągnął wielu ludzi ciekawych
świata, pragnących poznawać nowe smaki, nowe historie i
miejsca. Organizowany będzie cyklicznie – średnio co dwa
miesiące. Przed nami bowiem jeszcze wiele do
odkrycia.
autor: Dorota Mrówka
Pierwszy Klub Konesera odbył się 6 lutego
2005 roku. Stały patronat nad Klubem Konesera objął
dwutygodnik Biznes Śląski.
Galeria zdjęć:
 
 
 
 
 
 
 
 
|